Tydzień później...

Hej. Dziś post o tym jak mi idzie z tą dietą. Wiecie... Nie załamuje się... Trudno jest, nie powiem inaczej. Nie jest jednak najgorzej.

Tak... Jak już mówiłam jest mi trudno. Idzie się jednak przyzwyczaić. Żołądek w końcu się kurczy. Nie czuję tak wielkiego głodu jak kiedyś. Profesjonalna dieta już drugi tydzień... Nie mam otyłości tylko trochę nadwagi. Szybko na pewno zgubię niepotrzebny tłuszczyk :)

Idzie mi nie źle. Cały czas się trzymam. Nie podjadam i dużo ćwiczę. Dzisiejszy trening pokażę wam na dole, ale troszkę później. Schudłam na razie 2kg. Taki miałam zamiar. Nie chcę schudnąć dużo,lecz trochę widocznie. Trzeba chudnąć powoli w moim wieku- 12 lat mogę schudnąć do MAKSIMUM 1kg tygodniowo. To dlatego, że nie chcę dojść (zresztą chyba nikt by nie chciał ) do efektu yoyo.


1. Co to jest efekt yoyo?
  Dzieje się tak, gdy człowiek, który przez dłuższy czas odmawiał sobie ulubionych przekąsek, wraca do dawnych nawyków żywieniowych. Czyli po prostu wraca po diecie do swojej poprzedniej masy ciała. Żeby wam wytłumaczyć zrobię taki jakby wykres.

______________________________________________________________
Poprzednia waga     /     Waga podczas diety      /    Waga po skończeniu diety     
______________________________________________________________
*np. 80 kg              /     *np. 65 kg                     /   *np. 80 kg                              
______________________________________________________________
*np. 78 kg              /     *np.62 kg                      /   *np. 78 kg                               
______________________________________________________________
*np. 117kg            /      *np. 80kg                       /  *np. 117 kg                           
______________________________________________________________


Rozumiecie? Wracacie do poprzedniej wagi po prostu. Ja tego nie chcę. Tak długo się męczę, aby uzyskać efekty, że chyba bym się załamała gdybym musiała na nowo stosować dietę.

Pokarzę dzisiejszy filmik, który ćwiczyłam. Do końca! Powodzenia!
Jest trochę trudny. Bolą mnie uda i pośladki. Ale to dobrze. W końcu chcę mieć więcej tkanki mięśniowej niż tłuszczowej :) Zazdroszczę tym dziewczyną figury ;)

I kolejny bardzo bardzo fajny trening. Powodzenia!

No i kolejny. Motywuje mnie to, że ćwiczy tam otyła pani.

Te trzy filmiki są idealne!



2.Co jest ważne?
*Wygodne buty i cały strój,
*Aby napinać cały czas mięśnie brzucha i ud.
*Aby każde ćwiczenie było wykonane precyzyjnie i starannie- szybkość się aż tak nie liczy ważna jest struktura ćwiczenia
*Aby cały czas popijać wodę. W ciągu 40 minut ćwiczeń minimum 500ml wody niegazowanej, zwykłej!

I to chyba wszystko z mojej strony. Mogę jeszcze pokazać mój strój ćwiczeniowy.




Na dziś to wszystko. Niedługp zapraszam na nowy post.
                                                                                           Do następnego- Badżi :)))

4 komentarze :

  1. Efekt jojo może być jeszcze gorszy- jak się miało np. 70 kg, schudlo do np. 55, to można później ważyć np. 75 kg :)
    Wykonuje treningi z Primaverą i z Martą (codziennie fit) od kilku tygodni i sa super ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt jojo może być jeszcze gorszy- jak się miało np. 70 kg, schudlo do np. 55, to można później ważyć np. 75 kg :)
    Wykonuje treningi z Primaverą i z Martą (codziennie fit) od kilku tygodni i sa super ! :D

    OdpowiedzUsuń