Moja oceana z podróży do Przyłęku i co chcę kupić w drogeri internetowej- Cocolita

Witajcie! Muszę Wam powiedzieć, że jestem niezmiernie zadowolona. Opowiem wam co robiłam na feriach. Napiszę też co chcę kupić sobie, a może dostać z drogerii internetowej- Cocolita. Jeżeli chcecie się dowiedzieć co jest w dalszej części postu musicie kliknąć: 'czytaj więcej'.


Nie ma to jak wyjazd w jakieś piękne miejsce na ferie. Ja skorzystałam z propozycji pogody i pojechałam (co już pisałam w tamtych postach) do Przyłęku przy Nowym Tomyślu.
***

     Od razu po wyjściu z samochodu obejrzałam domek dookoła razem ze wszystkimi, , którzy ze mną byli, czyli moja przyjaciółka, jej mama i ojczym oraz ja, moja mama i mój ojczym. W sumie było 6 osób. Aha! Zapomniałam jeszcze o czymś. A mianowicie o psie. Miś- to pupil mojej przyjaciółki( także Natalii). Po obejściu domku w około i to co było przy nim, wszyscy weszli do niego. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy były kolejne drzwi, w których mieszkał właściciel. Zobaczyłam tam też stojak na kurtki, szale itp. Był to przed pokój.
      Po chwili ujrzałam schody po, których każdy wszedł. Na przeciwko schodów z jakieś 2m dalej były kolejne drzwi- toaleta. Posiadała toaletę, prysznic, zlew i lustro. Były też wieszaki i taki jakby kaloryfer na ręczniki.
      Każdy od razu rozbiegł się po tych trzech nie zajętych przez ludzi pokojach i od razu wybrali. Ja i moja przyjaciółka poszkodowane. Dostałyśmy najbrzydszy pokój.
      W pierwszym pokoju spała moja mama i ojczym, gdzie były beżowe ściany, dwa łóżka, ale były przysunięte, duża szafa i dwie małe szafki nocne. Był też mały stoliczek i dwa krzesełka.
       W innym jednak pokoju- naszym( mój i przyjaciółki) były pomarańczowe ściany. Dwa dwuosobowe łóżka, frędzelkowy- brązowy dywan, duża szafa, i dwie małe. Ten pokój po kilku godzinach spodobał nam się najbardziej.
       Kolejnym z pomieszczeń jest pokój mamy i ojczyma Natalii. Były w nim zielone ściany, dwa złączone łóżka, duża szafa, i dwie małe szafki, dwa fotele, stolik i łazienka.

-Na ile oceniam wyjazd?
Cudowny, zimny wyjazd. Bardzo fajnie, miło i sympatycznie. Oceniam wyjazd 10/10. Polecam przyjazd do Przyłęk do Alfredówki. 

1.Co tam robiłam?
- Czytałam książkę pt: ' 7 dni',
- Słuchałam muzyki,
-Bawiłam i karmiłam pobliskie koty,
-Byłam w ZOO,
-Chodziłam po snopkach,
-Robiłam zdjęcia,
-Nagrywałam challenge 'Don't judge challenge',
-Malowałam się,
-Czytałam gazetki,
-Grałam w 'Pou',

2.W co się ubierałam?
W pierwszy dzień miałam czarne legginsy, kolorowy sweterek typowo zimowy, czarne kozaki, zieloną kurtkę, czarną czapkę. Ogólnie codziennie nosiłam czarne legginsy. Miałam różne bluzki/ bluzy, ale nie pamiętam już jakie :D
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                             COCOLITA.PL
1. Kallos- maska do włosów, bananowa.
Chciałabym ją ze względu na to, że ma aż 1000ml ( 1litr ) za tylko 11.90zł. Podobno bardzo odżywia włosy itp. Dużo osób ją poleca.

2.Kula do kąpieli z Bomb Cosmetics.
 Właściwie to nie wiem czemu ją chcę. Po prostu do wypróbowania chyba.

***
Więcej rzeczy chyba bym jak na razie nie chciała. No i to wszystko. Jutro może jeszcze napiszę post.

                                                                                                 Do następnego- Badżi :)))


*Zaobserwj,
*Skomentuj,
*Zostaw namiary na twojego bloga,



 

      

2 komentarze :

  1. Mi też się podobało! Było SUPIII!
    Na cocolicie chce coś w wiosnę zamówić na lato, poproszę pieniądze na Wielkanoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się mega podobało. Cieszę się, że tobie też. Do zobaczenia :)

      Usuń